wtorek, 27 października 2015

Dashain Festival

Dzisiaj prezentuję Wam kolejną odsłonę mojej sari. Miałam przyjemność uczestniczyć w święcie nepalskim i poprzyglądać się odmiennym zwyczajom i kobietom, które miały przepiękne, kolorowe ubrania. Przyznam, że po takiej dawce ciekawych barwnych materiałów, misternie wyszywanych i zdobionych trudno jest mi zachwycić się czymkolwiek w naszych centrach handlowych. Nepalskie kreacje ze swymi ozdobami dodają szyku każdej kobiecie, niezależnie od wieku. Moje sari poprzednio połączyłam z żółtą bluzką bez rękawów przy prostych włosach, co możecie zobaczyć tutaj: Sari 2014
Tym razem postawiłam na loki i bluzkę w kolorze ciemnego pomarańczowego z innymi dodatkami. 





Tutaj sari założone samodzielnie przeze mnie, a po prawej stronie udrapowane przez Nepalkę.


MAKIJAŻ:
> czerwona tika z błyszczącym oczkiem
> cienie do powiek Ruby Rose rudy i zielony
> maskara Wibo Panoramic Lashes
> czarny eyeliner Wibo
> czarna kredka do oczu Rimmel
> biała kredka do oczu Avon
> korektor pod oczy Constance Carroll
> czerwona kredka do ust
> pomadka Wibo
> zapachowy puder Misty Beige  
> róż Inglot no 40



STYLIZACJA:
> nepalskie sari ze złotymi kwiatami
> bluzka Berge z marszczonymi rękawami i koronkowym tyłem
> błyszczące czółenka Bestelle z brązowymi kamieniami


DODATKI:
> przyklejana tika
>czerwony kwiat
> kolczyki Claire's
> indyjska bransoletka
> zegarek Perfect na bransolecie 
> pierścionek Lookah
> beżowa torebka ze złotymi motywami 



2 komentarze:

  1. O matko! Uwielbiam takie klimaty, wyglądasz cudownie. Sama mam jedną z takich kreacji, którą dorwałam kiedyś w sh. Jestem zachwycona! :-)

    OdpowiedzUsuń